A my wierzymy w św. Mikołaja!
Jedna z najgorętszych zagadek dzieciństwa: czy ŚWIĘTY MIKOŁAJ istnieje? Niemal każde dziecko z wypiekami na twarzy czeka na „gwiazdkowe” prezenty, którymi, według gorących zapewnień mam, babć i dziadków, w tym czasie obdarowuje grzeczne dzieci - święty mikołaj. No właśnie, święty mikołaj czy może św. Mikołaj? Kim jest ten zagadkowy świąteczny gość, który stał się jedną z podstawowych ikon Bożego Narodzenia? Dziś, gdy mówimy o ŚWIĘTYM MIKOŁAJU nasza wyobraźnia kreuje postać, która jest mutacją dwóch różnych. Pierwsza odnosi się do ikony popkultury, która na grunt europejski przywędrowała z USA. To tam w latach 30. XX w. upowszechnił się wizerunek staruszka z wielkim brzuchem, ubranego w czerwony kostium, wymyślony przez artystę na potrzeby reklamowe coca-coli. Atrybutami, tego świętego mikołaja stały się: czerwona czapka z pomponem, biała broda, worek z prezentami, renifery, sanie płynące po niebie. Każdy z nas mógłby z pamięci nie tylko scharakteryzować ubiór amerykańskiego mikołaja, ale także towarzyszące mu postaci i zwyczaje - stworzone przez kulturę w późniejszych latach, np. śnieżynki, panią mikołajową, dom mikołaja w Laponii, poczęstunek dla mikołaja zostawiony przy choince, czy słynny komin, przez który przeciska się nasz bohater.
Jaki jednak jest prawdziwy św. Mikołaj? Otóż, nieco starszy od swojej późniejszej karykatury - żył na przełomie III i IV w. w dzisiejszej Turcji. Jak podają przekazy, Mikołaj był długo oczekiwanym i wymodlonym dzieckiem zamożnej rodziny z szanowanego rodu. Za zgodą rodziców wybrał drogę powołania kapłańskiego. Po ich śmierci odziedziczył znaczny majątek, dzięki czemu jeszcze bardziej zaangażował się w pomoc ubogim i potrzebującym. Legendy mówią o skromności Mikołaja, który działał incognito, by uniknąć wdzięczności i podziękowań względem własnej osoby. Stąd zapewne nasza tradycja obdarowywania się prezentami, której warto by przywrócić mikołajowe idee. Słowa i czyny (m.in. cuda wskrzeszenia) biskupa Mikołaja były znane całemu współczesnemu światu chrześcijańskiemu, co uchroniło go od długiego więzienia w czasie prześladowań chrześcijan. Nasz biskup zasłynął także z obrony wiary i sprzeciwu wobec szerzących się herezji, o czym mówi podanie o spoliczkowaniu Ariusza podczas soboru w Nicei, za co został wtrącony do więzienia. Zmarł w 352 r., pochowano go w Myrze, gdzie jego ciało przetrwało do 1087 r., a następnie zostało przewiezione do włoskiego Bari, gdzie znajduje się do dziś w bazylice wybudowanej na jego cześć.
Co ciekawe największy kult św. Mikołaja obejmuje dziś dwa narody – Grecję i Rosję, a postać biskupa jest znana nie tylko Kościołowi katolickiemu, ale także otaczana czcią przez Kościół prawosławny, szczególnie ludność wiejską. Św. Mikołaj jest patronem całej Rusi oraz Grecji, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy i Nowogrodu. Jego wstawiennictwa wzywano w naglących potrzebach, co przysporzyło mu patronatu wśród różnorodnych grup, m.in.: bednarzy, cukierników, dzieci, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów i żeglarzy. Niemal każdy i nie tylko dziecko!, może dziś znaleźć orędownika w osobie św. Mikołaja, który – pamiętajmy – nie był lukrowanym, dobrym dziadziem, ale mocnym w słowie i czynie chrześcijaninem, podejmującym trudy współczesnego mu świata.
Liturgiczne wspomnienie św. Mikołaja obchodzimy 6 grudnia, zapożyczone na grunt świecki jako znane nam mikołajki.
Monika Tlaga
Czy wiesz że...
"Choinki zaczęto przystrajać już w XIV wieku. Pierwotnie wieszano na nich jabłka, które były przypomnieniem grzechu pierworodnego, a także symbolem płodności. Świeczki symbolizowały Światłość świata, czyli Chrystusa, były też związane z kultem zmarłych. Początkowo świece zapalano właśnie dla nich. W zależności od regionu na choinkach zawieszano odmienne ozdoby - ciastka i suszone owoce, a także ozdoby własnoręcznie wykonane z papieru i słomy. Łańcuchy zrobione np. z rodzynek, migdałów czy pierników specjalnie wieszano nad świeczkami, aby płomień mógł przepalić nitkę i przysmaki same spadły. Potem, gdy upowszechniły się już choinki stojące, przyjął się zwyczaj ozdabiania ich wierzchołka papierowym aniołem i gwiazdą, która symbolizować miała Gwiazdę Betlejemską."
Źródło:
http://zimowyskarbiec.blox.pl

















